§

Vol. I · No. 8 · September 2026

Conducted by @opiekawysilek966

Wychowanie wymagające odwagi bez 220

Contents

  1. INie zawsze jest pięknie: dlaczego nadal wybrałabym rodzicielstwoSep 21
  2. IIRodzicielstwo jako podróż: dlaczego warto było przejść przez bólSep 21
  3. IIIJak przestałam się zadręczać i zaczęłam żyć dalejSep 21
  4. IVCzy cierpienie buduje więź? O relacji po trudnych momentachSep 21
  5. VCzy „będzie dobrze” działa? Test na własnym życiuSep 21
  6. VICzy warto było cierpieć aż tak? Prawda o rodzicielstwie, której nikt nie mówiSep 21
  7. VIIMiędzy winą a siłą: jak przetrwałam trudne etapySep 21
  8. VIIIKryzys rodzica: kiedy myślałam, że już nie dam radySep 21

Article I

Nie zawsze jest pięknie: dlaczego nadal wybrałabym rodzicielstwo

By @opiekawysilek966

Rodzicielstwo ma dwa oblicza. Pierwsze jest takie, jak w opowieściach znajomych i w zdjęciach na przekątnych światła: śmiech, nowe słowa, miękkie policzki, drobne zwycięstwa dnia. Drugie oblicze przychodzi bez zaproszenia. Nie zawsze jest romantyczne, nie zawsze jest wdzięczne, bywa chaotyczne i męczące, czasem też zwyczajnie brzydkie w sensie emocjonalnym: złość, płacz, poczucie porażki, cisza po kłótni. Kiedy ktoś mówi „nie zawsze jest pięknie”, zwykle ma na myśli uspo

Continue reading →Read Nie zawsze jest pięknie: dlaczego nadal wybrałabym rodzicielstwo
§

Article II

Rodzicielstwo jako podróż: dlaczego warto było przejść przez ból

By @opiekawysilek966

Rodzicielstwo potrafi przyjść jak falą: przez moment wydaje się, że wszystko da się ogarnąć siłą woli, dobrą organizacją i odrobiną szczęścia. A potem nagle okazuje się, że ciało i psychika mają swoje granice, a dziecko nie zna pojęcia plan dnia ani logiki dorosłych. Ból bywa wtedy konkretny i bardzo niewygodny, czasem fizyczny, czasem emocjonalny. I właśnie dlatego warto o nim mówić bez upiększeń: nie po to, żeby się w nim utopić, ale żeby zrozumieć, co on w tym wszystkim

Continue reading →Read Rodzicielstwo jako podróż: dlaczego warto było przejść przez ból
§

Article III

Jak przestałam się zadręczać i zaczęłam żyć dalej

By @opiekawysilek966

Przez długi czas myślałam, że zadręczanie to forma dbania o kontrolę. Jeśli przeanalizuję wszystko jeszcze raz, jeśli wrócę do tej rozmowy, do tamtego zdania, do momentu, w którym mogłam powiedzieć inaczej, to w końcu poczuję ulgę. Brzmi logicznie, nawet rozsądnie. Problem polegał na tym, że ulga nie przychodziła. Zamiast niej pojawiała się kolejna pętla. Myśl goniła myśl, jakbym sama wbijała sobie głowę pod wodę, tylko pod wodą było ciepło, miękko i znajomo, więc nie umiał

Continue reading →Read Jak przestałam się zadręczać i zaczęłam żyć dalej
§

Article IV

Czy cierpienie buduje więź? O relacji po trudnych momentach

By @opiekawysilek966

Trudne chwile w związku potrafią działać jak test szczelności: czasem wychodzi, że po prostu było za dużo naprężeń i pęknięcia widać dopiero wtedy, gdy coś naprawdę zaboli. Innym razem cierpienie obnaża zasoby, których wcześniej nie widać było na co dzień. Pytanie, czy cierpienie buduje więź, nie ma jednej odpowiedzi, ale ma kilka bardzo praktycznych warunków. Z mojej perspektywy (kilka lat pracy z parami, rozmowy po rozstaniach i powrotach, też prywatne obserwacje), najbar

Continue reading →Read Czy cierpienie buduje więź? O relacji po trudnych momentach
§

Article V

Czy „będzie dobrze” działa? Test na własnym życiu

By @opiekawysilek966

Powiedzenie „będzie dobrze” zna prawie każdy. Pada w szpitalnym korytarzu, w samochodzie stojącym w korku, w wiadomościach, kiedy ktoś zniknął z komunikatora i po chwili wraca z krótkim zdaniem: „jakoś to będzie”. Czasem brzmi jak ciepły koc, czasem jak wygodne usprawiedliwienie, że nie trzeba niczego doprecyzowywać. Przez długi czas traktowałem to zdanie trochę jak pogodę. „Będzie dobrze” oznaczało dla mnie: emocje opadną, wreszcie złapie oddech, a jutro okaże się, że p

Continue reading →Read Czy „będzie dobrze” działa? Test na własnym życiu
§

Article VI

Czy warto było cierpieć aż tak? Prawda o rodzicielstwie, której nikt nie mówi

By @opiekawysilek966

Są momenty, w których człowiek ma ochotę powiedzieć: “ok, wystarczy, ja już to znam”. Nie dzieje się to przy wielkich deklaracjach, tylko w chwilach zwyczajnych. Wtedy, kiedy dziecko znów budzi się o szóstej, kiedy po raz kolejny trzeba szukać chusteczek w ścianie kanapy, kiedy w plecy wchodzi noszony w półśnie plecak z pieluchami i jednej rzeczy brakuje, akurat tej, o której wcześniej mówił ktoś bardzo pewny siebie. I dopiero po czasie przychodzi pytanie: czy te wszystkie

Continue reading →Read Czy warto było cierpieć aż tak? Prawda o rodzicielstwie, której nikt nie mówi
§

Article VII

Między winą a siłą: jak przetrwałam trudne etapy

By @opiekawysilek966

Są takie okresy w życiu, kiedy człowiek nie tyle „przeżywa” trudność, co chodzi po niej jak po cienkim lodzie. Z zewnątrz bywa spokojnie. W środku jest zimno, a każda myśl ma tendencję do uciekania w najgorszy wariant. U mnie winę mieszało się z determinacją w dziwny, lepki sposób: potrafiłam jednocześnie bardzo mocno chcieć się ogarnąć i z uporem wracać do tego, co zrobiłam źle. Albo do tego, czego nie zrobiłam, a powinnam. To opowieść o kilku etapach. Nie w formie „jak

Continue reading →Read Między winą a siłą: jak przetrwałam trudne etapy
§

Article VIII

Kryzys rodzica: kiedy myślałam, że już nie dam rady

By @opiekawysilek966

Są dni, które zaczynają się zwyczajnie, a kończą z poczuciem, że ktoś wyłączył w środku wszystkie lampki. Niby wszystko funkcjonuje: dziecko je, ubiera się, wychodzi na dwór, wraca. Niby wypowiadam normalne zdania, płacę rachunki, odpisuję na wiadomości. A jednak w środku rośnie coś twardego i gęstego, co nie ma z kim porozmawiać. To nie jest dramat w sensie filmowym. To raczej długie narastanie: zmęczenie, którego nie da się przespać, napięcie, które nie schodzi, i strach,

Continue reading →Read Kryzys rodzica: kiedy myślałam, że już nie dam rady